Przygotowanie do zdjęć

Diana przyjechała do mnie na sesję pomimo swojej choroby. Od kilku dni rozkładało ją przeziębienie. Mimo jej drobnej niedyspozycji udało nam się wspólnie zrobić ciekawą kobiece zdjęcia.

Pomysł na kadry miałem dość prosty. Chciałem wykorzystać naturalne światło. W zamyśle miałem bardzo proste kobiece ujęcia. Całość wykonałem w moim domowym studiu fotograficznym w Lublinie.

Aranżacja studia

Jak zawsze kiedy robię sesje u siebie wiem na co mogę sobie pozwolić i jaki będzie finalny efekt. Zazwyczaj stawiam na prostotę. Tak było i w tym przypadku.

Cała scenerię umieściłem jak najbliżej okna aby mieć dużą ilość światła. Jako tło posłużyły mi stare firanki. Idealnie pasuję gdy potrzebuję nierzucającego się w oczy a zarazem ciekawego tła.

Pierwsza część naszej sesji to były naturalne klasyczne portrety. Do urozmaicenia tych kadrów posłużył nam lekko zaschnięty bukiet kwiatów który pozostał mi z poprzedniej sesji.

Następnym etapem były zdjęcia całego ciała. Na początku wykonywaliśmy ujęcia na podłodze. Aby zakryć dywan który nie pasował zupełnie do klimatu zakryłem go kolejną koronkową firanką.

Ostatnie kadry wykonaliśmy na rozłożonej pod oknem kanapie. Tutaj powstały te najbardziej zmysłowe – kobiece ujęcia.

Sprzęt i technika

Jak zawsze do takich zdjęć wykorzystałem swojego Nikona D5000 z podpiętym obiektywem Sigmy 17-50 ze światłem F2,8. Zestaw który opanowałem do perfekcji i ostatnimi czasy wykonuję wszystkie niekomercyjne zdjęcia. Nie jest to potwór jeżeli chodzi o poziom użytecznego ISO ale przy odpowiedniej technice fotografii pozwala mi wykonać naprawdę dobre ujęcia.

Przy takich sesjach kobiecych cenię sobie najbardziej naturalność dlatego najchętniej używam jako źródła światła tylko naturalnego oświetlenia czyli słońca. Daje mi to dużą plastyczność obrazu. Dodatkowo pozwala w prostu sposób operować światłem i cieniem.

Retusz

Mam swoją własną ścieżkę retuszu którą udoskonalam i rozwijam od lat. Na początek cała sesja trafia do Lightrooma gdzie zdjęcia poddawane są selekcji i wybierane te najlepsze. Następnie trwa ich wywołanie – czyli tak zwana cyfrowa ciemnia. Następuje tutaj korekta balansu bieli, ekspozycji oraz niwelacja wad optycznych obiektywu. Drugim etapem jest tak naprawdę właściwy retusz w Photoshopie. Usuwam w pierwszym kroku drobne niedoskonałości na skórze, włoski które znalazły się tam gdzie nie powinny oraz niechciane elementy z tła. Jeżeli wymaga tego zdjęcie używam narzędzia do formowania i poprawy kształtu. Wystarczy czasem, że potrzebna jest drobna ingerencja w sylwetkę modelki aby był efekt WOW. Po przejściu tych kroków zajmuję się rozłożeniem światła i cienia na skórze i ciele. Używam do tego techniki zwanej DODGE & BURN. Ostatnimi rzeczami jakie wykonuję są drobne zabiegi kolorystyczne jeżeli stwierdzę, że zdjęcie tego wymaga oraz wyostrzenie. Zdarza mi się również dodać delikatne zaszumienie aby kadr nabrał trójwymiarowego efektu.

Efekt końcowy

Czyli to co możecie podziwiać poniżej. Efekt współpracy dwóch osób – modelki i fotografa.

Tak mogą wyglądać też Twoje zdjęcia jeżeli się do mnie odezwiesz i zdecydujesz na sesję.