Sesja sensualna z Ireną była tak owocna, że efekty naszej pracy musiałem podzielić na dwa osobne wpisy.

Drugą część zdjęć wykonaliśmy wyłącznie na kanapie – którą specjalnie do tego celu obłożyłem białym materiałem a za plecami modelki powiesiłem białą zasłonę.

Foto Błyski

Niestety pora o której robiliśmy zdjęcia była tak późna, że nie mogłem liczyć na światło słoneczne. Wszystkie te kadry powstały dzięki miksowi błyskowego i ciągłego sztucznego oświetlenia. Użyłem dokładnie trzech lamp w różnej konfiguracji. Pierwszą i zarazem główną z nich była mobilna lampa Yongnuo YN-685. Jako modyfikator do niej użyłem  parasolko softboxu 110 cm od Mitoy. Dodatkowo na lampę był założony żelowy filtr pomarańczowy do Quadralite. Drugą lampą wspomagającą był ring ledowy który zostawiła u mnie moja narzeczona która zawodowo zajmuje się makijażami. To źródło światła służyło mi do rozproszenia ceni i w niektórych ujęciach do doświetlenia twarzy. Ostatnią lampą której używałem była kolejna mobilna jednostka tym razem od Nissina. Model który posiadam nie ma wbudowanego wyzwalacza i musiałem wspomagać się zewnętrzną jednostką od Yongnuo  YN622N. Lampy używałem sporadycznie głownie do delikatnego rozświetlenia tła.

Technikalia

Do całej sesji użyłem mojego wysłużonego starego Nikona D5000 z podpiętym obiektywem Sigmy 17-50 2,8. Przy tych warunkach oświetleniowych ja i aparat musieliśmy się nieźle napocić aby uzyskać zadowalający efekt. Fotografowałem głównie na przesłonie f4-4,5. Według mnie przy tym obiektywie takie parametry dają najbardziej ostry obraz. Minusem takiego parametru jest duża głębia ostrości która w takiej fotografii nie jest do końca pożądana. Aczkolwiek wykonując całą sesję bardzo blisko ściany lub tła efekt bokeh uzyskany przez bardziej otwartą przesłonę nie był by do końca zauważalny.

Współpraca z modelką

Irena stawia swoje pierwsze kroki przed obiektywem. Nie mniej starała się słuchać moich rad i poleceń odnośnie ułożenia ciała i mimiki. Drugą serię zdjęć ograniczyliśmy do minimum co do ubioru. Modelka zapozowała w samej bieliźnie dzięki czemu mogłem pokazać piękno kobiecego ciała na fotografii.

Retusz

Skupiłem się głównie na usunięciu delikatnych niedoskonałości ze skóry – siniaka czy delikatnego przebarwienia. Głównym moim założeniem była poprawa kolorystyki na fotografiach oraz uwidocznienie różnic pomiędzy światłem i cieniem. Wszystko wykonałem za pomocą dwóch programów – Lightroom i Photoshop. Moim głównym narzędziem pracy był jednak photoshop. Dzięki dodaniu warstw odpowiedzialnych za kolor, kontrast oraz delikatny szum uzyskałem zdjęcia które przypominają klimat fotografii analogowej z dawnych lat.