Portret kobiecy – przygotowania do sesji

Przygotowania do zdjęć zaczęliśmy dość późno. Całą ekipą umówiłem się w piątek o godzinie 19. Jest to dość późna pora aby zacząć zwłaszcza, że w planach mieliśmy jeszcze zrobić profesjonalny makijaż. Wizażem zajęła się Magda Mrrr Make Up. Zajął on trochę dłużej niż przewidywałem i główna sesja zaczęła prawie o 21. We wstępnych planach jakie ustaliłem o tej porze powinna ona się już powoli kończyć a nie zaczynać. Ale jak to zawsze w życiu bywa nie da się wszystkiego zaplanować co do minuty.

Stylizacja

Magda w swoim wizażu postawiła na piękne duże oko w stylu jak z wielkiego balu. Monika za to przywiozła ze sobą całą szafę ubrań. Mogłem wybierać  z pośród topów, koszul i sweterków praktycznie do woli. Ostatecznie wybrałem 3 rzeczy w których wykonaliśmy zdjęcia. Na pierwszy ogień poszła biała sukienka.  Następnie wybór padł na bardziej zadziorny zestaw. Modelka przebrała się w jeansy i top rodem z lat 80. Ostatecznie wróciliśmy do bardziej kobiecej stylistyki a Monika ubrała piękny różowy sweter.

Oświetlenie zdjęć.

Do oświetlenia całej sesji posłużyły mi dwa źródła światła i jedna blenda. Głównym była mobilna lampa od Yongnuo z założoną na nią parasolko softboxem w rozmiarze 110cm. Jako, że robiliśmy zdjęcia późnym wieczorem nie mogłem liczyć nawet na odrobinę światła dziennego. Niestety aby pomieścić się z modyfikatorem w pokoju mojego mieszkania zdemontowałem jedyne źródło światła – lampę pod sufitem. Speedlighty mają to do siebie, że nie emitują światła ciągłego tak jak lampy studyjne przez co mój aparat nie był w stanie złapać ostrości ani wykonać zdjęcia. Aby to obejść pożyczyłem od Magdy jej lampę pierścieniową która służyła do oświetlenia podczas makijażu. Daje ona dużo jasnego ciągłego światła w temperaturze 5500K – czyli temperaturze światła dziennego.

Główne światło ustawiłem praktycznie na wprost przed modelką. Dodatkowo lekko je pochyliłem pod kątem 45 stopni. Lampa pierścieniowa stała po mojej lewej stronie i delikatnie rozświetlała bok i twarz Moniki. Po swojej prawej stronie starałem się umieścić blendę odwróconą na czarną nieodbijającą stronę. Chciałem przez to uzyskać mocniejsze podbicie kontrastu i cieni z jednej strony twarzy.

Cały zestaw wyzwalałem zdalnie za pomocą nadajnika Yongnuo YN622N. Model speedlighta który zakupiłem jakiś czas temu ma w sobie wbudowany odbiornik dzięki czemu nie muszę podpinać do niego dodatkowego urządzenia.

Sesja

Same zdjęcia poszły nam bardzo sprawnie. W przeciągu godziny czasu uwinęliśmy się ze wszystkimi wybranymi stylizacjami.

Do wykonania wszystkich ujęć użyłem aparatu Nikona D5000 ze standardowo u mnie podpiętym obiektywem Sigmy 18-50mm. Przesłona była przymknięta w granicy f4-4,4.